czwartek, Grudzień 14

Recenzja filmu: Mon Mon Mon Monsters jest przewidywalnym szkolnym horrorem

W skrócie: Lin Shu-wei (Deng Yu-kai) zostaje pobity przez swoich kolegów, w tym notoryczne trio prowadzone przez Tuana Jen-hao (Kent Tsai). W wyniku niespodziewanego wydarzenia dołącza do gangu. Kiedy gang zdobywa kanibalistycznego potwora podobnego do człowieka (Eugenie Liu), Tuan czerpie radość podczas torturowania tego stworzenia.

W następstwie jego debiutanckiego „You Are The Apple Of My Eye” (2011), Taiwan’s Giddens Ko powraca z nowym filmem do środowiska szkoły średniej i to chyba jedyne podobieństwo pomiędzy jego dwoma filmami. Apple wydaje się być żartobliwy i ujmujący, podczas gdy Monsters jest pełen ciemności. Napisał historie w różnych gatunkach, począwszy od romansu i science-fiction aż po horror. Wydaje się, że nie chce być zaszufladkowany jako reżyser, który może stworzyć tylko określony typ filmu. Monsters jest filmem dość przewidywalnym w którym wiadomo co nastąpi, może wydawać się nawet trochę nudny z tego oto powodu. Jeżeli ktoś szuka dodatkowych emocji i ciarek to ten film raczej mu tego nie zaoferuje.

Udostępnij: